pomoc
Miejskie Centrum Kultury w Lipnie

DKF: RELACJA ZE SPOTKANIA Z KAMILĄ URZĘDOWSKĄ PO PROJEKCJI FILMU „LALKA"


DKF: W STU PROCENTACH Z DUSZĄ! RELACJA ZE SPOTKANIA Z KAMILĄ URZĘDOWSKĄ PO PROJEKCJI FILMU „LALKA”

     Lalka nie ma duszy. Jest piękną, martwą zabawką. Istnieje też opcja bycia robotem humanoidalnym o imieniu Ameca w Centrum Nauki Kopernik. Wówczas nie o urodę chodzi, lecz o udawanie, że jest się jak człowiek. Skoro ostatnio tyle emocji budzi słowo „lalka”(„Lalka” jako filmowa ekranizacja Macieja Kawalskiego,  „Lalka” jako serial Pawła Maślony, lalka jako kulturowy antywzorzec kobiety), to dlaczego nie zajmuje nas tak bardzo wizja lalki jako sztucznej inteligencji? Czy zanurzeni w świat clickbaitów i algorytmów nie widzimy zagrożenia w postaci ,,odczłowieczania” nas samych, czynienia z odbiorców marionetek Internetu, które stopniowo tracą zdolność do empatii i umiejętność bezpośredniej rozmowy z drugim człowiekiem? Czy nie dostrzegamy istnienia niewidzialnego reżysera?

     Na szczęście na planie filmowym „Lalki” Macieja Kawalskiego toczyło się prawdziwe, niewirtualne życie, dlatego aktorzy mogli pracować w bezpiecznej atmosferze szacunku i wymiany doświadczeń. Na spotkaniu Dyskusyjnego Klubu Filmowego poznaliśmy kulisy pracy przy tej pełnej rozmachu produkcji, gdyż mieliśmy niepowtarzalną okazję do rozmowy z naszym gościem, aktorką KAMILĄ URZĘDOWSKĄ. Wykreowana przez Panią Kamilę Izabela Łęcka przełamuje stereotyp rozpieszczonej, zimnej, posągowej manipulantki. W niektórych scenach widać wręcz małą dziewczynkę – wrażliwą, zagubioną, nierozumiejącą dlaczego nie może zostać aktorką albo dlaczego nie może studiować na uniwersytecie. Izabela czuje i myśli.

     Pani Kamila nie bez powodu jest laureatką nagrody Shooting Star 2024 dla najbardziej obiecujących aktorek i aktorów filmów europejskich. To prawdziwy aktorski diament, który świeci urodą najjaśniej (tak jasno, że nasz aparat rejestrował Jej gwiezdną poświatę:) Jednakże Kamila Urzędowska to nie tylko piękno i aktorski talent. To także wrażliwość, naturalność, siła i mądrość. To kobieta mająca wszechstronne zainteresowania i pasje (m.in. muzyczne, taneczne oraz sportowe). To człowiek w stu procentach z duszą! Czy można tak powiedzieć o Amece z Centrum Nauki Kopernik?

     Z pewnością w jednej kwestii robot ma przewagę nad człowiekiem. Mógłby rozdawać autografy i pozować do zdjęć w nieskończoność, bo – jak wiadomo – maszyny nie chorują i nie czują zmęczenia. Jednak czy sztuczna inteligencja zapewni nam wspomnienia i da podpis, który ma jakąkolwiek wartość? Gdyby nawet Ameca miała twarz i piękne ciało lalki Barbie, nigdy nie zastąpi kontaktu z prawdziwą aktorką. Pamiętajmy zatem, że żywe, niewirtualne osoby potrzebują empatii i umiejętności rozmowy każdego widza, a o te predyspozycje we współczesnym scyfryzowanym świecie coraz częściej trzeba walczyć. I nie da się ich kupić za żadne pieniądze, nawet za kwoty, które Stanisław Wokulski wydawał na Izabelę Łęcką!